Raporty produkcji w stoczniach polskich:

2006

2005


        
 
Polski statek bezpieczny po niezawinionej kolizji na Morzu Północnym [30.7.2010]


Holowniki holenderskiej firmy holowniczej i ratowniczej Multraship z powodzeniem odholowały do bezpiecznego schronienia nabierający wodę polski statek Janina (nr IMO 881172, bandera St Vincent & Grenadine, zbudowany w 1988 r. w niemieckiej stoczni Cassens, 1258 ton nośności, 69,04 m długości) po tym, jak jego kadłub został uszkodzony w kolizji ze statkiem rybackim u wybrzeży Holandii (na pozycji 51°53'6'' N, 3°29'7'' E).

Uniwersalny statek rzeczno-morski Janina stał zakotwiczony najprawdopodobniej w prawidłowym miejscu, na kotwicowisku Buitenbanken niedaleko Rotterdamu, gdy uderzył w niego w nocy / we wczesnych godzinach porannych 26 lipca, 25-metrowy statek rybacki Noordzee - GO 27.

Uderzenie przez jednostkę rybacką spowodowało pęknięcie poszycia kadłuba polskiego statku i powstanie szczeliny na prawej burcie, prowadzące (wg niektórych źródeł holenderskich) do natychmiastowego
zalania siłowni, przez którą woda dostała się także do pomieszczeń załogi. Na polecenie kapitana, załoga opuściła statek wodując łódź ratunkową. Według źródeł holenderskich nikomu nic się nie stało - nie było rannych.

Uderzony na kotwicowisku polski statek, nabierając wody, doznał stałego 15-stopniowego przechyłu. Centrum ratownictwa holenderskiego Coast Guard'u w Den Helder poinformowało o kolizji holenderskie towarzystwo ratownictwa (służbę SAR) - KNRM, które wysłało w rejon wypadku trzy jednostki ratownicze. Po uzgodnieniu kontraktu na ratowanie mienia, przedsiębiorstwo holownicze Multraship wysłało na miejsce zderzenia holowniki Multratug 18, Multratug 9 i szybką jednostkę Multraship Responder. Ekipa Multraship, używając przenośnych pomp, zdołała utrzymać pływalność polskiego statku i uzyskała zgodę na przeholowanie uszkodzonej jednostki do stoczni Scheldepoort Shipyard we Vlissingen (Flushing), gdzie nurek przeprowadził inspekcję uszkodzenia i gdzie kontynuowano wypompowywanie wody. Następnie wciąż nabierający wody statek wydokowano dla przeprowadzenia niezbędnych napraw. Niewykluczone, że we Vlissingen dokonane zostaną tylko tymczasowe, awaryjne naprawy, a później statek zostanie skierowany do innej stoczni, np. w Polsce (wg Lloyd's List Intelligence naprawy we Flushing miały zostać zakończone w piątek 30 lipca lub w poniedziałek 2 sierpnia).

W międzyczasie statek rybacki GO 27 o własnych siłach powrócił do swego holenderskiego portu macierzystego Stellendam.

Przyczyny kolizji są nadal badane, ale najprawdopodobniej - będąc zakotwiczonym prawidłowo - polski statek nie jest winny kolizji.

Janina należy do gdyńskiego armatora o nazwie J. Stępniewski i S-ka - jednego z pierwszych w Polsce, po przełowmie 1989 roku, prywatnych przedsiębiorstw żeglugowych, skupiającego kilku prywatnych udziałowców (firma eksploatuje małe statki towarowe oraz holowniki morskie). Tzw. armator zarejestrowany (bezpośredni) statku, to Janina Shipping Ltd. (według innych źródeł - Novemar). Janina najprawdopodobniej pływa w zarządzie komercyjnym pool'u żeglugowego Wind Shipping ApS.
Statek Janina był niegdyś eksploatowany (pod nazwą Soła) przez Polską Żeglugę Bałtycką.

  Wydawnictwo        Magazyn        Archiwum        Prenumerata        Reklama        Strefa bonus         Kontakt
Copyright "Okrętownictwo i Żegluga" Sp. z o.o. 2007. All rights Reserved.