Kolejna wielka platforma w Remontowej [1.6.2009]
Dziś (w poniedziałek, 1 czerwca) rano przybyła na redę portu Gdańsk platforma wiertnicza ENSCO 100, holowana przez serwisowce Northern Chaser i Magnus.
Platforma przybyła do nas aż z Morza Północnego, gdzie ostatnio pracowała. Sprowadzenie jej przez amerykańskiego armatora na remont do odległej, polskiej stoczni, świadczy o renomie i konkurencyjności jej usług. W Gdańskiej Stoczni REMONTOWA SA platforma ENSCO 100 przejdzie remont i modernizaję. Prace potrwają prawdopodobnie przynajmniej 90 dni.
Konwój płynął z Morza Północnego, z rejonu dotychczasowego stacjonowania platformy (na północ od Holandii i na zachód od Półwyspu Jutlandzkiego, na pozycji 4,571325 E 54,94538 N) od rana 26 maja, z prędkością 3 lub nieco powyżej 3 węzłów. Platforma ciagnięta była na holu o długości ok. 500 m.
Bedzie to już piąta duża remontowana lub przebudowywana platforma offshore w historii Remontowej SA, a zarazem w historii polskich stoczni.
Platforma ma ciekawą historię, gdyż już nie raz zmieniała funkcję. W roku 1993, stocznia Keppel Verolme (wtedy znana jeszcze jako Verolme Botlek) przebudowała platformę wiertniczą - wtedy pod nazwą West Omikron - na platformę do wtłaczania wody do podmorskich pokładów roponośnych na potrzeby norweskiego pola naftowego Ekofisk.
Potem, w roku 2000, ta sama stocznia, przyjęła platformę, u nowego właściciela i pod nową nazwą ENSCO 100, by przebudować ją ponownie na platformę wiertniczą.
Teraz na kolejny remont i modernizację platforma ENSCO 100 przybyła do Gdańskiej Stoczni REMONTOWA SA. Zleceniodawca to dynamicznie rozwijająca się amerykańska firma branży offshore Ensco Offshore International Company. Znalazła się ona na 18 miejscu w rankingu 100 najszybciej rozwijających się firm amerykańskich w roku 2008 wg czasopisma "Fortune".
Duże platformy wiertnicze juz kilkakrotnie wpływały w ostatnich latach na remonty i przebudowy do Remontowej SA, zawsze wzbudzając spore zainteresowanie mediów i widzów wylegających na brzegi gdańskich kanałów portowych podczas skomplikowanej operacji holowania do lub ze stoczni w gdańskim porcie wewnętrznym.
Co prawda platforma, która będzie wchodziła do gdańskiej stoczni (prawdopodobnie jutro - 2 czerwca) nie jest aż tak widowiskowa, a jej gabaryty nie są aż tak imponujące, jak miało to miejsce w przypadku dotychczas obsługiwanych w Remontowej SA dużych platform półzanurzalnych, jednak ENSCO 100 należy do największych w swojej klasie. Jest to jedna z największych w świecie jednostek wiertniczych o postaci konstrukcyjnej platformy samopodnośnej.
Platformy półzanurzalne (jak cztery jednostki poprzednio obsługiwane w Remontowej SA) posiadają pokłady (z wszelkimi urządzeniami wiertniczymi lub innym wyposażeniem funkcjonalnym, częścią hotelową, etc.) umieszczone na na wysokich pionowych kolumnach, spoczywających na pływakach. Pływaki i większość wysokości kolumn platformy półzanurzalnej kryje się, w jej trybie roboczym (w stanie zanurzonym), pod wodą. Dla przemieszczenia się (i by wejść np. do portu czy stoczni) platforma półzanurzalna musi zmniejszyć zanurzenie - wynurzyć się odkrywając nawet górną część pływaków (czyli zasadniczych kadłubów platformy). Dlatego w trybie transferu (przemieszczania się) jest konstrukcją tak wysoką i imponuje rozmiarami.
Platformy samopodnośne, nawet największe w swojej klasie, wyglądają chyba nieco skromniej. Na platformach samopodnośnych (jack-up platforms, self-elevating platforms), w uproszczeniu, pokład jest jednocześnie pływakiem. Tzn. pokład należy do kadłuba, który (nie na oddzielnych pływakach i wysokich kolumnach) daje platformie pływalność w tranzycie. Przejście platformy samopodnośnej w tryb roboczy polega na opuszczeniu nóg platformy tak, aż oprą się one o dno morskie; następnie platforma sama podnosi się na posadowionych na dnie nogach, aż do uzyskania prześwitu między powierzchnią wody, a dnem kadłuba, wystarczającego, by wysokie sztormowe fale przechodziły bezpiecznie dla platformy pod jej kadłubem (w przypadku ENSCO 100 jest to od ok. 15 do 33 m).

Fot.: Keppel Verolme
Platformy samopodnośne eksploatuje polskie przedsiębiorstwo offshore - Petrobaltic, jednak jego jednostki wiertnicze i wydobywcze są znacznie mniejsze.
ENSCO 100, to nie największa, ale jedna z większych w świecie platform samopodnośnych.
Sam kadłub platformy samopodnośnej, spoczywający na wodzie, nie robi może tak imponującego wrażenia (wymiarami, zwłaszcza wysokością), jak w pełni wynurzone platformy półzanurzalne, ale ciekawy widok, charakterystyczny dla platformy samopodnośnej w tranzycie, stanowią jej nogi (o konstrukcji ażurowej, kratownicowej), które muszą być podniesione, gdy platforma holowana jest z miejsca na miejsce, by nie zahaczały o dno morza czy kanału portowego. Dzięki temu nad pokładem platformy widać większość długości jej nóg.
Pełna długość nóg ENSCO 100 wynosi 504 stopy, czyli ponad 153 m. Najprawdopodobniej konieczne będzie rozpięcie, na czas przejścia platformy do stoczni, linii wysokiego napięcia poprowadzonej nad kanałem portowym w Nowym Porcie. Szczyty nóg platformy znajdą się przynajmniej na wysokości 130 m nad poziomem wody.
Oto wybrane pozostałe podstawowe dane techniczno-eksploatacyjne i identyfikacyjne platformy ENSCO 100:
| Typ platformy (projekt) |
LeTourneau Class 150-88-C Enhanced Gorilla |
|
| Nr IMO |
8752661 |
|
| Bandera |
Liberia |
|
| Armator |
Ensco Offshore International Company, USA |
|
| Poprzednie nazwy |
Mr. Mac, Transworld Rig 74, West Omikron |
|
| Rok budowy |
1987 |
|
| Stocznia |
UIE, Clydebank, Wielka Brytania |
|
| Ostatnia przebudowa |
2000, Keppel Verolme, Holandia |
|
| Głebokość akwenu: |
100 m |
|
| Długość / głebokość odwiertu |
9144 m |
|
| Nosność pokładu (variable loads) |
5204 t |
|
| Wysokość wiertni |
48,76 m |
|
| Długość całkowita |
90,53 m
|
|
| Szerokość |
89,00 m |
|
| Wysokość boczna kadłuba |
9,14 m
|
|
| Zanurzenie w tranzycie |
5,79 m |
|
| Warunki przetrwania - wiatr |
do 100 węzłów |
|
| Warunki przetrwania - fale |
wysokośc do 26 m, przy okresie 13 s. |
|
| Łączna moc zainstalowana |
6588 KW |
|
| Prędkość w tranzycie (platforma holowana) |
do 4,5 węzłów |
|
UWAGA: Wykorzystywanie informacji zaczerpniętych z powyższego tekstu w mediach możliwe tylko za podaniem źródła: Miesięcznik "Nasze MORZE" / www.naszemorze.com.pl
Z ostatniej chwili [po południu, 1 czerwca]: holowanie platformy z redy portu Gdańsk do Gdańskiej Stoczni Remontowa SA może (jeżeli pozwolą na to warunki) rozpocząć się wcześnie rano, 2 czerwca. |