Lechia na wodzie [26.5.2008]
Jak już wcześniej informowaliśmy - gdańskie przedsiębiorstwo żeglugowe zakupiło z rynku jednostek używanych dwa statki - Ladoga-105 i Ladoga-108. Pierwszy z nich, przy okazji remontu, przemianowano na Laila 5 (z egzotycznym dla polskiej floty portem macierzystym Batumi, statek pływa pod banderą gruzińską). Według wcześniejszych zapowiedzi, aktualnych niemal do ostatniej chwili, drugi frachtowiec miał się nazywać Laila 8. Jednak nieoczekiwanie, być może w związku ze zmianą planów zatrudnienia statku lub nawet kolejną zmianą jego właściciela, na krótko przed wyjściem statku ze stoczni (spodziewanym 29 lub 30 maja) okazało się, że na jego burtach i rufie wymalowano nazwę Lechia, z portem macierzystym Gdańsk (zatem najprawdopodobniej statek będzie nosił polską banderę). Nie wiadomo, czy o "tę" Lechię chodziło armatorowi statku, jednak większości gdańszczan nazwa ta kojarzy się głównie z lokalnym klubem sportowym.

Przypomnijmy, że niejednokrotnie już na łamach miesięcznika "Nasze MORZE" zwracaliśmy uwagę na rozwój małych, prywatnych polskich armatorów. Do najaktywniejszych należą J. Stępniewski i S-ka z Gdyni oraz Unibaltic Sp. z o.o. i Baltramp Shipping Sp. z o.o. ze Szczecina. Ten ostatni - co podkreślano w "Naszym MORZU" - potrafi (w powodzi narzekań na niesprzyjające otoczenie prawne i fiskalne dla uprawiania żeglugi pod banderą narodową w Polsce) eksploatować w żegludze międzynarodowej statki pod polską banderą. Teraz wygląda na to, że i gdański armator zdecydował się zarejestrować swój statek pod polską banderą.
Największym polskim armatorem eksploatującym statki "białej floty" (dzienne - bezkabinowe statki pasażerskie, używane do krótkich wycieczek w portach, w estuariach rzek oraz w żegludze morskiej przybrzeżnej i krótkiego zasięgu, np. na Bornholm, do Kaliningradu) jest Żegluga Gdańska. Firma eksploatowała przez jakiś czas także statek towarowy. Była to 62-metrowa Laila o nośności 1050 t. Kabotażowiec pływał w barwach Żeglugi Gdańskiej najprawdopodobniej od lutego 1998 do sierpnia 2003 roku, kiedy odkupił go holenderski armator B. Kooijmans, nadając statkowi imię Orion.
Ale "Laila" powraca do floty Żeglugi Gdańskiej. Jako Laila 5 pływa obecnie statek znany dotąd jako Ladoga-105. Jednostka odświeżona została niedawno w stoczni Remontowa SA. W Gdańsku zacumował też statek bliźniaczy "sto piątki" - Ladoga-108. Na nim również przeprowadzono remont w Gdańskiej Stoczni Remontowej SA. Statek skierowano przedtem na postój w pobliżu Starówki, przy nabrzeżu, wzdłuż którego biegnie ulica Wartka. To prawdopodobnie jeden z największych, jeśli nie największy ze statków, jakie tam cumowały.
"Ladogi" (o numerach od 101 do 108, przy czym "107" to obecnie Piper) są ciekawymi statkami rzeczno-morskimi żeglugi bliskiego zasięgu, projektu 787 (według klasyfikacji rosyjskiej), z fińskiej, nie istniejącej już stoczni Rauma-Repola Oy z Uusikaupunki, zbudowanymi w latach 1988-99. Statki o długości 82,5 m, szerokości 11,25 m, wysokości bocznej 5,8 m i zanurzeniu maks. 4,11 m, charakteryzują się nośnością po 2075 t, wypornością 3276 t, tonażem pojemnościowym brutto 1853 i ładownością kontenerów równą 84 TEU.
Żegluga Gdańska eksploatuje 12 własnych statków turystycznych (w tym 4 katamarany) oraz 9 wodolotów (a także jeden statek wyczarterowany). Wygląda na to, że nabywając dwie towarowe "Ładogi", pod względem łącznej nośności lub wyporności, gdański armator więcej niż podwoi swą flotę. Ex Ladoga-105 (Laila 5) i ex Ladoga-108 (Lechia) eksploatowane były ostatnio przez rosyjskiego armatora North-Western Shipping Co. i były w zarządzie Volga-Neva Ltd. Pływały głównie po Bałtyku i Morzu Północnym, po Wołdze i Donie do Morza Azowskiego, na morza Kaspijskie, Czarne i Śródziemne, a także po Renie.
Statki te mają często spotykany na statkach rzeczno-morskich pomost nawigacyjny podnoszony i opuszczany na "kurzej stopce", jednak - co jest już rzadkie - nowe statki we flocie Żeglugi Gdańskiej mają sterówki umieszczone na dziobie. Ułatwia to z pewnością nawigację na rzekach i eliminuje problem słabej widoczności z mostka w przypadku przewożenia ładunku pokładowego (na kabotażowcach pływających po Bałtyku i Morzu Północnym jest to często drewno), ale jest zarazem rozwiązaniem wątpliwym ze względu na dzielność morską i potencjalne zagrożenie uderzenia większych fal w umieszczony na dziobie pomost nawigacyjny.
Żegluga Gdańska zakupiła niedawno jeszcze jedną jednostkę - katamaran pasażerski Onyx. Jest to jednostka siostrzana katamaranów dotychczas eksploatowanych przez gdańskiego armatora - piąta z serii KP2 ze Stoczni Wisła. Onyx został zbudowany w 1984 roku dla ówczesnego ZSRR (dla armatora Black Sea Shipping) jako Akhtiar.

Warto tu wspomnieć o istniejących we flocie armatorów niemieckich przykładach statków, które nie tylko noszą nazwy znanych klubów piłkarskich, ale i pomalowane są w ich barwy. I tak np. pojemnikowiec dowozowy Borussia Dortmund pomalowany jest na czarno i żółto. Werder Bremen (na zdjęciu poniżej) też nosi barwy klubowe.
(PioSta)

|