Zatonął drewnowiec Ice Prince [15.1.2008]
Trzy kwadranse po północy, 15 stycznia, w Kanale Angielskim (około 26 mil na południowy-wschód od Portland Bill, na pozycji 50˚ 09,9' N i 002˚ 02,08' W), przy bardzo złej pogodzie zatonął statek Ice Prince (nosność 7923 t).
Od wieczora dnia poprzedniego, gdy statek dryfował w kierunku Francji, asystowały mu holownik francuskiej Straży Wybrzeża Abeille Liberté i angielski Anglian Earl z ratownikami na pokładach.
Kłopoty statku, przewożącego 5258 ton tarcicy (z czego ponad 2000 - na pokładzie) do Aleksandrii w Egipcie, zaczęły się 14 stycznia wieczorem - powiadomiono o nich i wezwano pomoc o godz. 19.00.
- To była najtrudniejsza akcja ratunkowa w moim życiu. Ciemność, olbrzymie fale zalewające pokład naszych łodzi i porywisty wiatr utrudniający operowanie z helikoptera - tak wydarzenia, które rozegrały się w Kanale Angielskim w nocy z 14 na 15 stycznia 2008 r., opisywał jeden z brytyjskich ratowników Mark Criddle, cytowany za BBC przez „Dziennik”. Przez kilka godzin on i jego koledzy walczyli o ocalenie dwudziestu członków załogi greckiego statku. Wszystkich marynarzy udało się uratować, jeden jest lekko ranny. Helikopter brytyjskich służb ratunkowych zdołał zabrać z przechylającego się statku 12 marynarzy. Reszta - jak podało BBC - była zmuszona skakać do zimnej wody, skąd wyłowili ich ratownicy operujący z łodzi ratowniczych i holowników.
Załoga Abeille Liberté meldowała, że tuż przed zatonięciem jednostka straciła kolejną część ładunku pokładowego, który został zmyty przez fale, co skutkowało gwałtownym zwiększeniem trwałego przechyłu.
Po zatonięciu Ice Prince na miejscu pozostał holownik ratowniczy służąc za oznaczenie miejsca wypadku na ruchliwym akwenie. Wysiłki służb ratowniczych skupiono potem na niwelowaniu skutków ewentualnego rozlewu zanieczyszczeń (np. paliwa) ze statku.
Ice Prince, to statek zbudowany w 1990 r. w stoczni maltańskiej Malta Shipbuilding Co. Ltd. w Marsa we współpracy z polskim przemysłem okrętowym i według nieznacznie zmodyfikowanego projektu serii B352 ze Stoczni Gdańskiej, wtedy - im. Lenina. To nie pierwszy statek z grupy niemal bliźniaczych jednostek budowanych na Malcie i w Gdańsku, który miał podobne problemy (niebezpieczny przechył przy dużym ładunku pokładowym drewna). To nie musi oznaczać wadliwego projektu, może być raczej związane ze specyfiką ładunku i tego typu statków (drewnowców). Gdy w sztormie stracą niesymetrycznie część ładunku pokładowego (czego powodem mogą być nadzwyczaj trudne warunki lub np. błąd ludzki - niedostateczne zamocowanie ładunku) - zmienia się nagle środek ciężkości ładunku, co wpływa na stateczność statku. Fale i kołysanie statku mogą szybko doprowadzić do dalszego pogorszenia sytuacji.
Zresztą sam Ice Prince doświadczył już kiedyś sytuacji awaryjnej, podobnej do tej, która ostatnio doprowadziła do jego zatonięcia. Wtedy również, z powodu utraty części pokładowego ładunku drewna (przewożonego do Oskarshamn), w sztormie na Bałtyku, doznał trwałego przechyłu 30 stopni. Było to 22 stycznia 2005 roku. Z opresji uratował go wówczas fiński holownik Baus, któremu udało się odholować zagrożony statek na kotwicowisko w Kalmarsundzie w pobliżu Oskarshamn. W międzyczasie szczęśliwie ewakuowano całą 19-osobową załogę Ice Prince'a.
PioSta
|