Sędziwa dama [19.2.2007]
Wiadomości takie jak ta mogą budzić zazdrość i potęgować żal po bezpowrotnie utraconych zabytkachtechniki morskiej w Polsce. Mieszkańcy Hamburga oraz odwiedzający to największe niemieckie miasto portowe turyści i shiploverzy nie mogą narzekać na niedobór statków-muzeów i pływających zabytków. Wśród wielu jednostek o bogatej historiii długim życiorysie wspomnieć warto choćby (znany i u nas z odwiedzin wSzczecinie) parowy lodołamacz Stettin,zielony windjammer Rickmer Rickmers czy spory statek towarowy Cap San Diego.Hamburg powitał niedawno jeszcze jeden statek handlowy, który zostanieudostępniony do zwiedzania. Old Lady, w gali banderowej i witana przez licznych entuzjastów spraw morskich,przy niemałym zainteresowaniu mediów, przybyła do Hamburga z Istambułu pod koniecstycznia. W trakcie przygotowywania 94-metrowej jednostki przez organizacjęStiftung Hamburg Maritim do roli pływającego muzeum, przywrócona zostanie jejdawna nazwa - Bleichen. Zbudowany w 1958 roku wstoczni Nobiskrug-Werft z Rendsburga drobnicowiec o nośności 2955 t zachowałsię w 90 procentach w swojej pierwotnej postaci. Oryginalnej, "starej" konstrukcji są m.in. kryte brezentem drewniane planki (deskilukowe) archaicznych już dziś pokryw lukowych z szersztokami, urządzeniaprzeładunkowe (bomy i windy), silnik główny wyprodukowany w Kolonii przez KHD (Kloeckner-Humboldt-DeutzAG), czy wyposażenie mostka z tradycyjnym telegrafem maszynowym. |