Echa forum morskiego [13.10.2006]
Minister Rafał Wiechecki przewodniczył delegacji polskiej na Plenarną Sesję Europejskiego Forum Przemysłów Morskich, zorganizowaną 5 i 6 października przez Norweskie Forum Przemysłów Morskich oraz Rząd Królestwa Norwegii w ścisłej współpracy z Komisją Europejską (MIF Oslo 2006). Organizacja powstała w roku 1992 z inicjatywy Komisji Europejskiej i skupia przedstawicieli wszystkich sektorów morskich krajów Unii Europejskiej, a jej celem jest tworzenie warunków, a więc kreowanie swoistego forum do kontaktów i dyskusji na tematy istotne dla rozwoju europejskiej gospodarki morskiej. Sesje Plenarne MIF, których było 15, stanowią ważny element kształtowania polityki morskiej krajów UE i Europejskiego Obszaru Gospodarczego (po raz pierwszy Sesję Plenarną MIF gościł kraj należący do EOG, a nie do UE). Pozwalają wytyczyć podstawowe kierunki rozwoju morskich sektorów gospodarki europejskiej poprzez wymianę doświadczeń i poglądów na ich rolę w gospodarce globalnej, dbając jednocześnie o wysoką konkurencyjność, tak w skali europejskiej, jak i światowej. O randze konferencji świadczy zaangażowanie wysokich przedstawicieli Komisji Europejskiej oraz jej gospodarzy. Konferencję otworzył Premier Norwegii Jan Stoltenberg, a obrady pierwszego dnia zainicjował Guenther Verheugen, wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej. Dzień poświęcony był potrzebie zapewnienia konkurencyjności europejskiej gospodarki morskiej wobec wyzwań zglobalizowanej gospodarki światowej, ze szczególnym uwzględnieniem krajów azjatyckich. Oficjalnie wyrażane intencje kłócą się trochę z działaniami KE. Ostatnio urzędnicy z Brukseli forsują zaostrzenie podejścia do rzekomych „praktyk monopolistycznych” i „antykonkurencyjnych”. Unia Europejska z jednej strony psująca rynek ogromnymi anty-rynkowymi dotacjami dla rolnictwa, w stosunku do żeglugi zajmuje diametralnie inne, „ultra-kapitalistyczne” podejście, rzekomo sprzyjające wolnej konkurencji. Nie pierwszy raz UE wylewa dziecko z kąpielą" Po walce wydanej porozumieniom armatorów liniowych zwanych konferencjami żeglugowymi, teraz zwalczać będzie podobne praktyki wśród armatorów trampowych (więc np. pool’e żeglugowe). - Podobnie jak na początku lat 90., obecne próby wprowadzenia w życie koncepcji wspólnej bandery dla krajów Unii Europejskiej skazane są na niepowodzenie - Zoltan Kazatsay, zastępca dyrektora generalnego Komisji Europejskiej ds. energii i transportu, przyznał podczas niedawnej sesji plenarnej forum morskiego w Oslo (Maritime Industry Forum - MIF). Zdaniem europejskiego stowarzyszenia armatorskiego European Community Shipowers Assciation (ECSA), powodem niepowodzenia idei wspólnej bandery lansowanej w UE było raczej uzasadnione poczucie w państwach członkowskich, że próbując przeforsować swój plan, UE naruszała obszar kompetencji i niezależność narodowych administracji morskich. Byłaby też trudna do pogodzenia ze zróżnicowanymi, lokalnymi uregulowaniami w zakresie podatków od firm i marynarzy, a także ubezpieczeń społecznych. Od poprzednich prób narzucenia wspólnej bandery niewiele się pod tym względem zmieniło i dlatego powtórne próby nie mają szans na aprobatę poszczególnych europejskich państw morskich. Obrady drugiego dnia, które otworzył Joe Borg, komisarz ds. rybołówstwa i spraw morskich, koncentrowały się na polityce morskiej Unii Europejskiej. Kluczowymi mówcami i moderatorami interaktywnych obrad byli przedstawiciele kierowniczych gremiów organizacji samorządowych europejskich przemysłów morskich, członkowie zarządów firm kluczowych dla branży morskiej (konsorcja stoczniowe, producenci wyposażenia morskiego, armatorzy), środowisk naukowo-badawczych, administracji morskich krajów UE. Na forum tym właściciel Aker Yards, Kjell Inge Røkke, wyrażał się niezwykle optymistycznie na temat przyszłości przemysłu okrętowego w Europie. Podkreślił wagę tańszej produkcji częściowo wyposażonych kadłubów w krajach wschodniej Europy, połączonej z innowacyjnością przemysłu zachodnioeuropejskiego. Spotkał się z zarzutami ze strony przedstawicieli związków zawodowych, że dochody i zyski, jakie w ostatnich 15 latach uzyskiwała stoczniowa grupa Aker’a, wiążą się z zaniżaniem standardów socjalnych i dumping kosztem siły roboczej. Odpowiadając na nie podkreślił, że tańsza siła robocza w Europie Wschodniej uratowała w ostatnich latach tysiące miejsc pracy w przemyśle okrętowym w samej Norwegii. Dodał, że mylą się pesymistyczni prorocy zwiastujący ostateczny zmierzch europejskiego przemysłu okrętowego po dokonaniu się wzrostu poziomu płac w Polsce, Rosjii, państwach bałtyckich, Rumunii czy Bułgarii. Podkreślił, że obecnie bezpośrednie koszty robocizny stanowią jedynie około 15 proc. wartości statku typu offshore budowanego w stoczniach europejskich. W takiej sytuacji stocznie europejskie muszą wyrabiać dobre stosunki z klientami, rozwijać know-how i aktywną innowacyjność oraz technologię pozwalającą konkurencyjnie budować zaawansowane technicznie, skomplikowane statki. Według oficjalnego komunikatu Ministerstwa Gospodarki Morskiej, obecność Polski na Sesji Plenarnej MIF Oslo 2006 oraz ranga polskiej delegacji podkreśliły zmiany jakościowe, jakie zaszły w polityce morskiej RP poprzez powołanie Ministerstwa Gospodarki Morskiej i stworzyła możliwość wymiany poglądów przez ministra Wiecheckiego ze znaczącymi przedstawicielami europejskiego sektora morskiego oraz nawiązania kontaktów z wysokimi przedstawicielami Komisji Europejskiej, m.in. z Wiceprzewodniczącym G. Verheugenem.
|