Raporty produkcji w stoczniach polskich:

2006

2005


        
 

 

     

Nasze MORZE” nr 3/2010 wraz z dodatkiem wewnątrz numeru „The Maritime Worker”…

…od 16 marca w sprzedaży w salonach EMPiK, Ruch, Inmedio, Kolporter, sieci sprzedaży Garmond Press i Franpress

W numerze m.in.: 

Tęsknota za Kwiatkowskim
Wydarzenia.
Debaty na tematy morskie w polskim parlamencie nie odbywają się często. Organizatorzy konferencji pod nazwą „Morze Bałtyckie, rzeki – szansą rozwoju Polski”, z okazji 90-lecia powrotu Polski nad Bałtyk, zapewniali, że stanowią dowód coraz żywszego zainteresowania rządzących obecnym stanem rodzimej gospodarki morskiej. Więcej jednak mówiło się na konferencji o przeszłości. A najczęściej padało na niej nazwisko budowniczego Gdyni, Eugeniusza Kwiatkowskiego. 

Energia od morza
Wydarzenia.
W siedzibie Związku Pracodawców Forum Okrętowe w Gdańsku, 3 marca br. odbyło się Walne Zgromadzenie tej organizacji. W trakcie obrad zastanawiano się nad nowymi szansami dla polskiego przemysłu okrętowego. Obrady prowadził przewodniczący Forum, Piotr Soyka, który nawiązał do poprzedniego spotkania w Bydgoszczy: - Wtedy szukaliśmy nowych pomysłów na przetrwanie kryzysu w polskim przemyśle okrętowym i zgodziliśmy się, że powinniśmy opracować nowy wspólny produkt, z którym polskie firmy mogłyby zawojować światowy rynek… 

Polski statek na ratunek
Wydarzenia.
Wloclawek został zatrudniony podczas akcji pomocy dla Haiti, w ramach operacji armii kanadyjskiej. Oferuje ponad 1600 m pasa ładunkowego ro-ro. Jest pierwszym statkiem w historii kanadyjskiej armii wyczarterowanym długookresowo. Po załadowaniu sprzętu Wloclawek (pod taką nazwą - bez polskich znaków - zarejestrowany jest on pod maltańską banderą) wypłynął z portu Quebec w Kanadzie 21 stycznia, 9 dni po tragicznym trzęsieniu ziemi, jakie nawiedziło Haiti i dotarł na redę dominikańskiego portu Barahona pod koniec stycznia lub na samym początku lutego.

Polscy rybacy w oczach Szwedów
Wydarzenia.
Czy polscy rybacy to kłusownicy i pijacy, którzy za nic mają ochronę środowiska naturalnego, szczególnie morskiego? Tak ich pokazuje film „For Cod's Sake” („Dla dobra dorsza”), przygotowany przez szwedzkich ekologów zrzeszonych w organizacji Baltic 2020. Dokument głośnym echem odbił się w polskim środowisku rybackim. Rybacy twierdzą, że pokazane w filmie zdjęcia nie prezentują prawdy o polskim rybołówstwie. Przedstawiciele polskich środowisk rybackich chcą w marcu pojechać do Brukseli i spotkać się z przedstawicielami europarlamentu oraz unijną komisarz. 

Bez pośredników
Wydarzenia.
To ma być przełom w funkcjonowaniu Aukcji Rybnej w Ustce i Lokalnego Centrum Pierwszej Sprzedaży Ryb w Darłowie. Bezpośrednią opiekę nad obiektami chcą sprawować rybacy zrzeszeni w Krajowej Izbie Producentów Ryb w Ustce. Pierwsze poważne kroki zostały już podjęte. W listopadzie 2009 roku rybacy przejęli od burmistrza Darłowa Lokalne Centrum Pierwszej Sprzedaży Ryb w Darłowie. Zaś w styczniu tego roku samorząd powiatu słupskiego podjął decyzję o przejęciu od Pomorskiego Urzędu Marszałkowskiego w Gdańsku Aukcji Rybnej w Ustce… 

Czas łamania lodów
Morze w lodzie.
Tegoroczna mroźna zima przypominała nieco te sprzed kilkudziesięciu lat, podczas których zamarzała spora część Bałtyku. Wówczas jedynym ratunkiem dla uwięzionych statków, była niewielka flota lodołamaczy, którą dysponowaliśmy. Niewielka, ale dzielna. Zbigniew Sowiński wspomina jedną z dwóch powojennych „zim stulecia”, tę z 1963 roku (druga zdarzyła się w 1979 roku). Przedsiębiorstwo, w którym pracował, od powstania w 1951 roku, zajmowało się obok wydobywania wraków, także uwalnianiem statków, które utkwiły w lodzie… 

Co dalej, Akademio?
Rozmowy morza.
(…) - Po co wypuszczać absolwentów, którzy niemal na pewno nie będą pracować w naszym kraju? Znakomita ich większość ma w Polsce rodziny, zarobki transferuje do polskich banków. Roczne wpływy od polskich oficerów pływających za granicą wahają się od półtora do dwóch miliardów dolarów. Przyjmując, że przynajmniej połowa wydawana jest w naszym kraju, z samego podatku wpływy do państwowej kasy są trzy, cztery razy większe niż nakłady państwa.
Rozmowa z rektorem Akademii Morskiej w Gdyni, prof. Romualdem Cwilewiczem oraz prorektorem tej uczelni ds. nauki, prof. Piotrem Jędrzejowiczem, z okazji 90-lecia szkolnictwa morskiego w Polsce. 

Stocznie ze złomu nie wyżyją
Rozmowy morza.
- Stocznia złomowa ma sens wówczas, gdy ma się stały dopływ statków. Bo ludzie, którzy zostaną w niej zatrudnieni muszą mieć pracę. Co z nimi robić, kiedy nie ma jednostki do rozebrania? W Indiach 30 tys. ludzi można zebrać w ciągu tygodnia, jest statek do rozbiórki, ludzie przyjeżdżają na miejsce i pracują. A w naszych warunkach trzeba ich utrzymywać cały czas. Moglibyśmy liczyć tylko na jakieś zlecenia rządowe – o szansach na złomowanie statków w Polsce mówi w rozmowie z nami Jerzy Bernatowicz. 

Jak uratowałem Batorego
Rozmowy morza.
- Wszystko zaczęło się w listopadzie 1973 roku. W numerze miesięcznika „Morze” z tego miesiąca ukazała się notka na temat Batorego, że okręt niszczeje w porcie rzecznym na warszawskim Żeraniu i nikogo to nie interesuje. Służyłem wtedy jako mechanik Dywizjonu Pomocniczych Jednostek Pływających Marynarki Wojennej w Helu. (…) przejąłem się jego losem tak, że postanowiłem podrążyć temat. Zacząłem szukać ludzi, którzy mogli pomóc w uratowaniu jednostki – opowiada Gerard Łukaszewicz, ostatni dowódca kutra pościgowego Batory

Czy Utopia popłynie?
Morze luksusu.
Kalifornijski deweloper Utopia Residences podpisał list intencyjny z południowo-koreańską stocznią Samsung Heavy Industries, w sprawie budowy luksusowego statku łączącego cechy apartamentowca z typowym wycieczkowcem. Ma to być duża jednostka o tonażu pojemnościowym brutto (GT) sięgającym 105 000 jednostek. Jeżeli kontrakt na budowę nowatorskiego statku pasażerskiego uprawomocni się w połowie 2010 roku, na co mają nadzieję deweloperzy, mógłby być on gotowy i przekazany do eksploatacji przez stocznię w 2013 r. 

Lista Twardowskiego
Zabytki morskie.
Gdyby zapytać kogoś na ulicy o zabytkowe statki w Polsce, wymieni zapewne Dar Pomorza, Błyskawicę i Sołdka. Co bardziej obeznani z tematem dodadzą Batorego i Samarytankę. Znawcy dorzucą kilka innych jednostek. Niektórzy rozszerzą może ten spis o jachty historyczne. W sumie powstanie lista zabytkowych jednostek pływających licząca kilkanaście pozycji. Tymczasem okazuje się, że mamy tego dobra o kilkadziesiąt sztuk więcej. Tak przynajmniej wynika z badań Marka Twardowskiego, kustosza statku-muzeum Dar Pomorza

Uzbrojone kutry
Morski świat.
Podczas gdy polscy rybacy zmagają się w Brukseli z urzędnikami Komisji Europejskiej o limity połowów dorsza na Bałtyku, rybacy hiszpańscy i francuscy walczą na wodach Zatoki Adeńskiej i Oceanu Indyjskiego z uzbrojonymi po zęby somalijskimi piratami. Z zakończeniem okresu letniego następuje poprawa warunków meteorologicznych w tym rejonie, a kiedy tylko przestaje wiać monsun, niegroźny dla dużych jednostek rybackich i wielkich statków handlowych, ale uniemożliwiający pływanie małym jednostkom, na wody okalające wybrzeża Somalii wypływają piraci. 

Vivax - pierwszy holownik serii Sanmar Eskort 80
Współczesna Technika Okrętowa – holowniki.
Turecka firma Sanmar Denizcilik Makine ve Ticaret Ltd z Istambułu zbudowała pod koniec 2008 roku pierwszy statek nowego projektu Sanmar Eskort 80 series. Holownik został przekazany armatorowi Østensjø Rederi AS z Haugesund i wypłynął w dziewiczą podróż z Turcji do Norwegii 10 listopada 2008 r. Został tam zatrudniony do obsługi statków zawijających do terminalu gazowego Nyhamna, gdzie jest głównym holownikiem asystującym przy manewrach terminalowych i eskortowym na podejściu do terminalu. 

Czy ktoś nas uratuje?
Morskie procesy.
Na tratwie, do której wciągnięto radiooficera Ryszarda Ziemnickiego, znajduje się wraz z nim dziewięciu rozbitków. Siedmiu siedzi na podłodze w lodowatej wodzie, stoją IV mechanik Andrzej Grzybek i R/O. Ludzi powoli ogarnia zniechęcenie. Nie udało się odpalić żadnej pochodni, ani wystrzelić czerwonych rakiet. Statki przechodzące w pobliżu tonącego Buska Zdroju odpłynęły. Nie udało się zamknąć namiotu tratwy i usunąć z niej wody.(…) Marynarze zaczynają tracić siły. Ile czasu upłynęło od opuszczenia statku – godzina, może tylko pół? 

Pamiątki po doktorze
Morskie skarby.
Trzy lata temu osobiste rzeczy swojego ojca, doktora Stefana Sobienieckiego, przekazał do MMW Janusz Sobieniecki. To kilkanaście eksponatów. Wśród nich tekturowe pudełko z UNRRA (UNRRA była organizacją utworzoną przez ONZ pomagającą, w latach czterdziestych ubiegłego wieku, krajom najbardziej zniszczonym w trakcie drugiej wojny światowej, w tym Polsce) i prawdopodobnie pochodzące także stamtąd, różnego rodzaju produkty w puszkach. Są też dokumenty – listy i kartki pisane w czasie wojny do rodziny. Jest notes z odręcznymi notatkami... 

Latarnia Morska Stilo
Morskie latarnie.
Latarnia Morska Stilo znajduje się w lesie, w niewielkiej miejscowości Stilo, która po zakończeniu II wojny światowej przez pewien czas nosiła nazwę Osetnik. Można jeszcze spotkać tę nazwę na starych mapach z tamtego okresu. Latarnia zbudowana została przez Niemców w latach 1904-1906, według projektu niemieckiego inżyniera Waltera Kört’a, który był twórcą większości niemieckich latarni morskich Bałtyku Południowego.

Jak się wymienia dno?
Wspomnienie „Morza”.
(…) W sprawach morskich nie mieliśmy tradycyj i zostaliśmy bardzo skromnie obdarzeni, to też było bardzo dużo do zrobienia. Na krótkim, bo bez Helu zaledwie 74 kilometry liczącym brzegu, który nam przyznano, nie było ani jednego portu. (…) Port Helski o konstrukcji drewnianej na pół zgniłej, nie miał połączenia kolejowego i posiadał ludność czysto niemiecką, dla Polski wrogo usposobioną – fragmenty archiwalnych artykułów z miesięcznika „Morze”. 

304 atakuje U-Booty
Pocztówka z morza.
Samolot wystartował na patrol w rejon Zatoki Biskajskiej o g. 23.57. Po kilku godzinach otrzymano sygnał SOS wraz z informacją o walce z niemieckimi myśliwcami. Prawdopodobnie zostali zestrzeleni do morza. Zginęli: por. pil. Lech Małynicz, chor. pil. Wacław Czekalski, mjr obs. E. Stańczuk, ppłk dypl. obs. S. Poziomek, st. sierżanci r/op. Edward Sądecki, Franciszek Matlak oraz st. sierż. strz. Bogusław Szpinalski. Byli to ostatni polegli lotnicy 304 Dywizjonu w II wojnie światowej. 

Co się wydarzyło w polskiej gospodarce morskiej
Archiwum morza.
18 marca 1980 r. z Gdańska wypłynął w pożegnalny rejs pod biało-czerwoną banderą ms Oliwa, dowodzony przez kpt. Mariana Webera. Statek zabrał z Gdańska do portu La Ciotat kilkaset ton sprzętu oraz urządzeń dla budowanych tam dwóch z spośród czterech oceanicznych kontenerowców zamówionych przez PLO na szlak północnego Atlantyku. 

Szaleństwo Henry'ego Hudsona?
Morze tajemnic.
Leganda głosi, że w młodości był wysoki, chudy i niezwykle silny. Uwielbiał włóczyć się po porcie i słuchać opowieści marynarzy. Podobno łatwo wdawał się w awantury i bójki, z których wszakże wychodził cało, dzięki wspomnianej sprawności fizycznej. Już w wieku dwunastu lat miał porzucić stolarstwo, którego się uczył na życzenie rodziny i zaciągnąć się na statek. Nawet jeśli opowieści te są mało wiarygodne, to jednak Hudson, zważywszy na jego późniejsze umiejętności, musiał gdzieś nauczyć się żeglarskiego rzemiosła. A innej drogi niż praktyka nie było.

Mrówkojad
Morze opowiadań.
Jak pisze Andrzej Perepeczko, zaczęło się dość niewinnie. Chyba od tego, że bosman przywlókł skądś syjamskiego kota, ogniście rudego. Cieśla pozazdrościł bosmanowi i po dwóch dnia paradował po pokładzie z psem, któremu brakowało tylko jednego ucha i jednego oka, ale za to był niezwykle skomplikowaną mieszanką ras i cieśla – może zresztą nie bez pewnej dozy racji – upierał się, że jest to rasowy pies myśliwski brazylijskich, indiańskich, prekolumbijskich plemion. W jakiś czas potem ktoś inny kupił czy wycyganił gdzieś papugę...

Nowości wydawnicze
Morze książek.
W tym miesiącu polecamy: „Diabeł morski. Przygody mojego życia” Felixa von Lucknera, Lothar-Gunthera Buchheima „Rozkaz wyjazdu. Twierdza”, „Ucieczkę z głębin. Historia legendarnego okrętu podwodnego i jego walecznej załogi” Alexa Kershawa, „Statek skazańców. Nieznana historia bitwy o Atlantyk”, Petera Haininga, Kennetha Sewella „USS Scorpion zatonął. Świat na krawędzi wojny”, „Delta Wisły – krajobraz dla konesera”, Marka Opita i Piotra Sosnowskiego oraz Fabiana Gottlieba Thaddeusa von Bellingshausen „Dwukrotne poszukiwania w Południowym Lodowatym Oceanie i pływanie naokoło świata w latach 1819, 20, 21 ...”. 


A w dodatku „The Maritime Worker”:

Marynarski rynek pracy 2009-2010

Analiza nowych regulacji podatkowych dla marynarzy pływających pod

Banderą NIS

Ładunek na promie morskim

Ubezpieczenia armatorskie - Casco, cz. 8

Skonsolidowana Konwencja 2006 Międzynarodowej Organizacji Pracy cz. 2

Kwalifikacje w dziale mechanicznym

  Wydawnictwo        Magazyn        Archiwum        Prenumerata        Reklama        Strefa bonus         Kontakt
Copyright "Okrętownictwo i Żegluga" Sp. z o.o. 2007. All rights Reserved.