Raporty produkcji w stoczniach polskich:

2006

2005


        
 

     

Nasze MORZE”

nr 11/2009 z dodatkiem „The Maritime Worker”…

….od 15 listopada w sprzedaży w salonach EMPiK, Ruch, Inmedio, Kolporter, sieci sprzedaży Garmond Press i Franpress

W numerze m.in.: 

Gdzie jest inwestor?
Wydarzenia.
Pod koniec listopada ma zostać rozstrzygnięty kolejny przetarg na majątek po stoczni w Gdyni i Szczecinie. Jednak w ostatnich tygodniach pytanie: kto kupi stocznie, zastąpiło: dlaczego poprzedni, niedoszły nabywca był tak usilnie faworyzowany przez rządowych urzędników? 


Kryzys niestraszny?
Wydarzenia.
- Zmniejszona liczba przewozów plus nadpodaż tonażu na rynkach światowych spowodowały spadek stawek frachtowych. W konsekwencji armatorzy zaczęli się wycofywać z zawartych kontraktów na budowę statków, zaczęli je opóźniać, zatrzymywać remonty, modernizację statków. Do tego, w wypadku naszego kraju, doszedł spadek wartości złotego… – mówił otwierając panel morski IX Międzynarodowego Forum Ekonomicznego Sławomir T. Kalicki, prezes Grupy Inter Marine. 

Flota bez przyszłości?
Wydarzenia.
- Siły morskie pełnią trzy funkcje: militarną, dyplomatyczną i policyjną - przekonywał na konferencji zorganizowanej w Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni kmdr dr hab. Tomasz Szubrycht. - Aby je dobrze wykonywać nasza flota powinna zostać wzmocniona o 6-9 kutrów rakietowych lub korwet, 6-9 okrętów obrony przeciwminowej lub niszczycieli min, 3-4 okręty podwodne, 2-3 fregaty rakietowe, 2-3 okręty zabezpieczające, 9-12 patrolowców, 8-10 samolotów i śmigłowców zwalczania okrętów podwodnych i 4-6 śmigłowców ratowniczych. 

Zagospodarować morze
Wydarzenia.
Według Charlesa Ehlera z UNESCO, Polska jest gdzieś pośrodku grupy pięćdziesięciu państw, które zajmują się zagospodarowaniem morskiej przestrzeni. U nas jest ona nie tylko wykorzystywana mniej intensywnie niż przestrzeń na lądzie, ale także w mniejszym stopniu niż w krajach sąsiednich, jak Dania czy Niemcy. Powody są różne. Na przykład taki, że samorządy nie mają wpływu na to, co dzieje się na interesujących je terenach morskich, które należą do administracji rządowej.

Podatek podwodny
Wydarzenia.
Czy Urzędy Morskie w Szczecinie, Gdyni i Słupsku będą musiały zapłacić nadmorskim samorządom ponad 600 milionów złotych podatku od gruntu znajdującego się pod wewnętrznymi wodami portów morskich? Wszystko na to wskazuje. Przykładem samorząd Świnoujścia, który właśnie otrzymał od Urzędu Morskiego w Szczecinie 50 mln zł zaległego podatku. Kolejne nadmorskie samorządy z woj. zachodniopomorskiego chcą łącznie ponad 300 mln zł. W Gdyni wnioski pomorskich gmin opiewają na ponad 250 mln zł. 

Dlaczego zatonęła Rozgwiazda?
Wydarzenia.
Sędziowie z Izby Morskiej w Szczecinie i prokuratorzy z Koszalina niedawno rozstrzygnęli, dlaczego doszło do uszkodzenia holownika Goliat, który pomagał w holowaniu pogłębiarki. Według biegłych jednostka prawdopodobnie nawinęła na swoją śrubę luźną linę. Doprowadziło to do pożaru w maszynowni i unieruchomienia statku, co znacznie utrudniło akcję ratowniczą. 

Tablica dla Brdy
Wydarzenia.
Tragedia rybaków z Brdy nie przebiła się do powszechnej świadomości. Teraz pojawiła się szansa, aby zmienić. A to za przyczyną Macieja Krzeptowskiego, nie tylko jednego z najwybitniejszych polskich żeglarzy, który przez wiele lat pracował wśród rybaków na łowiskach Afryki Zachodniej. Podkreśla on, że ma wobec nich dług wdzięczności, bo to właśnie oni ukształtowali go jako człowieka morza. Krzeptowski chce, aby w Hanstholm, w miejscu gdzie doszło do zatonięcia Brdy, odsłonięta została poświęcona temu tablica pamiątkowa. 

Dwustu lat Biała Fregato!
Wydarzenia.
Jak przystało na urodziny stulatka impreza była dystyngowana. Przy okazji przypomniano wielkie zasługi jubilata. Dar Pomorza przeżył te wyrazy sympatii ze stoickim spokojem. - Przez wiele lat Dar Pomorza był symbolem związków Polski i Gdyni z morzem - mówił prezydent Szczurek. - Jestem przekonany, że nadal pełnić będzie tę funkcję, że świadczyć będzie o tym, że morze to nie tylko wielka przygoda, ale także wielkie zobowiązanie. 

Z receptą na Sołdka
Wydarzenia.
Kapitan Julian Stanek wcześniej pływał na motorowcach, na których była taka wibracja spowodowana działaniem maszyn, że, jak mówił, plomby z zębów wypadały.
- Podczas jednego z rejsów dostałem krwotoku - wspominał. - Wówczas lekarz przypisał mi zamustrowanie na parowiec. Tak trafiłem na Sołdka, jako na statek, na którym nie ma drgań. Kiedy płynęliśmy w morze, przez kilka dni patrzyłem w bulaj, nie wierząc, że jednostka jest w ruchu. 

Zanim woda zaleje miasto
Wydarzenia.
Jest pomysł na zabezpieczenie plaż w nadmorskich miejscowościach, w których co roku sztormowe fale niszczą brzeg morski. Chodzi między innymi o Rowy, Ustkę, Jarosławiec, Ustronie Morskie i Kołobrzeg. Urzędnicy z Urzędu Morskiego w Słupsku chcą, aby w tych miejscowościach, w odległości około 100 metrów od brzegu powstała sztuczna rafa, która osłabi sztormowe fale. 

Jak nóż w wodę
Morze legend.
- To właśnie on - mówi szef giżyckiego Almaturu, znanego na Mazurach ośrodka żeglarskiego, Grzegorz Winiarczyk, wskazując ręką odrapany kadłub jachtu, częściowo przykryty plandeką. Jesteśmy rozczarowani. To naprawdę on? Ten słynny jacht z filmu Romana Polańskiego „Nóż w wodzie”? Wrak, który mamy przed sobą w niczym nie przypomina eleganckiej, przestronnej żaglówki, którą możemy oglądać w filmie. Jadąc tutaj słyszeliśmy co prawda, że jednostka jest w opłakanym stanie, ale żeby aż tak?

Bariery sprawiedliwości
Morskie tragedie.
Sprawa śmierci Karola K., II oficera masowca Tsuru i wszystkiego, co się po niej wydarzyło, jest warta gruntownej debaty. Nie tylko dlatego, że zanim doczekała się pierwszego wyroku sądowego, dorobiła się książki – prawdopodobnie nie ostatniej. Heroiczny – jak pisze we wrześniowym NM jej autorka, Marzena Burczycka-Woźniak – opór rodziców przeciwko instytucjom ochrony prawnej, które chciały zamknąć los Karola w swoich archiwach, sprawił, że zdarzenie z 2002 roku wciąż nie ma finału. 

Bohater nie wrócił na morze
Morskie procesy.
Kapitan z trudem podnosi się po upadku w sterówce podczas gwałtownego przechyłu. Podtrzymuje go II oficer. Twarz dowódcy wykrzywia grymas bólu. Jest blady, oddycha z trudem, chwyta się za klatkę piersiową.
- Panie kapitanie! Co się panu stało?
- Nic, nic, nieważne. Wezwijcie przez radio helikopter, żeby zdjął załogę ze statku. Nic więcej nie damy rady zrobić. 

Błyskawica do cywila!
Morskie losy.
Dlaczego Błyskawica nie wykorzystuje całego muzealnego potencjału? Postanowiliśmy zapytać o to odpowiedzialne za nią osoby. I tu pojawił się pierwszy kłopot. Wydawało się nam bowiem oczywiste, że okręt jest częścią Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni. Nic bardziej mylnego. Błyskawica pozostaje w składzie floty i podlega dowódcy Marynarki Wojennej. Oczywiście nie przedstawia już żadnej wartości bojowej i nikt nie zamierza jej używać w ewentualnym konflikcie zbrojnym… 

Typowy Amerykanin
Z wizytą...
Zaskoczyło nas kilka rzeczy. Pierwszą była panująca na Ramage ciasnota, o którą nie podejrzewaliśmy jednostki o takich gabarytach. Długi na 155 metrów, szeroki na 20, mający zanurzenie wynoszące 9,5 metra okręt, wypiera ponad 8 tysięcy ton wody i jest naprawdę sporą jednostką. Dla porównania, pod względem wyporności jest dwa i pół raza większy od największych polskich okrętów - fregat rakietowych Gen. K. Pułaski i Gen. T. Kościuszko. Pomimo tego, wędrując niekończącymi się korytarzami okrętu, wszędzie musieliśmy się przeciskać tak samo, jakbyśmy byli na pokładzie np. okrętu podwodnego. 

Skała pamięci
Morskie ślady.
Nadbrzeżna skała, jakiej drugiej nie ma na świecie. Pozostały na niej ślady po jachtach, statkach, okrętach, które woziły czy odwiedzały tę polską placówkę. Na skale są również tablice poświęcone ludziom. Jedna upamiętnia Staszka Baronowskiego, glacjologa, który w tym rejonie zatruł się gazem i nie odzyskawszy przytomności zmarł w Polsce. Jest tablica poświęcona Włodzimierzowi Puchalskiemu, znanemu fotografikowi pochowanemu w tym rejonie, którego życie przerwał zawał serca. 

Gdańskie latarnie morskie
Morskie latarnie.
Port gdański to jeden z najstarszych portów Południowego Bałtyku. Analizując zmiany w jego usytuowaniu i budowie z łatwością można zauważyć, iż wejście do portu na przestrzeni kilku wieków wskazywały cztery latarnie morskie, których położenie zmieniało się wraz ze zmianami ujścia Wisły. Ich historia rozpoczyna się w połowie XIV wieku, kiedy to dzięki staraniom Zakonu Krzyżackiego, na wydmach u ujścia Wisły-Leniwki wzniesiono drewniany, obronny „blokhaus”. Pełniąc funkcję strażnicy, stanowił jednocześnie punkt orientacyjny dla żeglarzy.

„Morze” z morza
Morze rocznic.
Pierwszy numer organu Ligi Morskiej i Rzecznej (po 1930 roku - Ligi Morskiej i Kolonialnej), wyszedł w listopadzie 1924 roku. Od pierwszych numerów „Morze” opowiadało o tym, czym zajmowała się organizacja: propagowaniem zagadnień morskich, rozbudową floty morskiej i rzecznej, osadnictwem Polaków w koloniach - przede wszystkim w Ameryce Południowej (przez pewien czas pismo nosiło zresztą nazwę „Morze i Kolonie”). Już w pierwszym numerze miesięcznik opisywał rozbudowę Gdyni, sztandarowej inwestycji II Rzeczypospolitej…

Polski surogat
Wspomnienie „Morza”.
Zanim rozpoczęto właściwe roboty, sporządzono wielki model sztucznej wyspy, o długości prawie czternastu metrów. Tę miniaturę pływającej wyspy spuszczono na wody zatoki Hudsona. Utrzymywała się ona wspaniale na powierzchni i wykazała całkowite uzasadnienie genjalnej idei inż. Armstronga, który jeden z pierwszych wystąpił z projektem pobudowania szeregu sztucznych wysp na szlaku lotniczym poprzez Atlantyk. (...) – fragmenty archiwalnych artykułów z miesięcznika „Morze”. 

Miski wojny
Morskie skarby.
Dzisiaj chcemy pokazać zestaw metalowych naczyń i sztućców z lat trzydziestych ubiegłego wieku używany na naszych okrętach. Ten konkretny zestaw został wyprodukowany przez hutę Silesia w 1936 roku. Naczynia i sztućce były na tyle trwałe, że korzystano z nich jeszcze po wojnie. Ale pewności co do tego, na którym okręcie „służyły” prezentowane przez nas eksponaty, niestety nie mamy. 

304 w Lotnictwie Obrony Wybrzeża
Pocztówka z morza.
Niemcy zdawali sobie sprawę, że odcięcie Wielkiej Brytanii od dostaw surowców i zaopatrzenia wyeliminuje ją z wojny. W miarę rozrastania się Kriegsmarine, zwiększyła się liczba okrętów podwodnych. Spowodowało to natężenie działań wojennych w bitwie o Atlantyk. W latach 1942-43 sytuacja stała się dla Wielkiej Brytanii krytyczna. Niemcy zatapiali więcej statków z zaopatrzeniem, aniżeli Anglicy i ich sojusznicy mogli zbudować. 

Co się wydarzyło w polskiej gospodarce morskiej
Archiwum morza.
50 lat temu, 30 listopada 1959 r. statek PLO Stefan Okrzeja zawinął do portu Brisbane (potem do Sydney). Była to pierwsza wizyta polskiego statku liniowego w Australii. 



Morska niepodległość
Morze tajemnic.
Kwiatkowski bardzo się zżymał, kiedy mówiono o nim „budowniczy Gdyni” albo „ojciec Gdyni”. Był bardzo skromny. Jak wspomina jego wnuczka Julita Maciejewicz-Ryś: „Nie używał słowa „ja”. Jeżeli opowiadał o budowie Gdyni (...) to jak gdyby nie było w tym jego udziału. To „się działo”. I trzeba było się domyślać, czy wręcz – później – dowiadywać z różnych opracowań, jaka była jego rola. Protestował, gdy mówiono o nim „ojciec Gdyni”, czy „budowniczy Gdyni”. (…) swój udział w tym przedsięwzięciu określał na 10 procent.” 

Statek z charakterem
Morze opowiadań.
Że każdy statek ma swoją duszę i indywidualny charakter, jest prawdą ogólnie znaną przede wszystkim marynarzom wszelkich narodowości i żaden rozsądnie myślący człowiek z morzem związany, nie odważyłby się tej prawdy negować. Największe w żeglugowym świecie autorytety, najznamienitsi kapitanowie, a przede wszystkim znani z logicznego rozumowania okrętowi mechanicy zgadzali się z wyżej wymienioną opinią. Gdyby jednak – w co należy wątpić – znalazł się jakiś niedowiarek, to snadnie przekonałby go przykład naszego statku.

Westerplatte wciąż się broni
Morze książek.
Anonsujemy: Mariusza Wójtowicza-Podhorskiego „Westerplatte 1939. Prawdziwa historia”, Andrzeja Drzycimskiego „Westerplatte 1939. Historia i legenda. Przed szturmem”, Krzysztofa Kubiaka „Interesy i spory państw w Arktyce” oraz pracę Dariusza R. Bugajskiego „Międzynarodowe organizacje morskie”. 

Niszczyciel z rzeki Anacostia
Morze historii.
Aby przejść do okrętu będącego bohaterem niniejszej edycji naszego cyklu, przyjrzeć się, choć przez chwilę, trzeba dziejom waszyngtońskiej stoczni Marynarki Wojennej. Decyzję o jej budowie podjął w roku 1799 pierwszy amerykański sekretarz MW Benjamin Stoddart. Była to wówczas jedyna brzegowa instalacja stoczniowo – logistyczna budowana od podstaw dla sił morskich młodej republiki. Rozwijała się stosunkowo szybko, aż do roku 1814, kiedy to Waszyngtonowi zagroziły wojska brytyjskie… 

Bez rekordu
Morze gospodarki.
Zacznijmy od podsumowania minionego sezonu. Nie jest źle, ale mogłoby być lepiej - tak najkrócej można scharakteryzować sytuację. Każdy z trzech portów zalicza miniony sezon do udanych. We wciąż wiodącej Gdyni, w Gdańsku i przyspieszającym ostatnio najbardziej Szczecinie, odnotowano w 2009 roku w sumie 139 zawinięć wycieczkowców z ponad 150 tysiącami pasażerów na pokładach. Czy jednak Polska ma się czym chwalić na tle szybko rosnącego rynku bałtyckiego i w pełni wykorzystuje swoje możliwości w tym zakresie? 

Nauka na półwyspie
Morze gospodarki.
W październiku odbyła się w Juracie XII Krajowa Konferencja Automatyzacji i Eksploatacji Systemów Sterowania i Łączności, którą patronatem objęli m.in. wysocy oficerowie Marynarki Wojennej (biorący czynny udział w samej konferencji, jak i w jej przygotowaniu), a także „Nasze MORZE". Na konferencji pojawiły się m.in. zagadnienia związane z automatyczną identyfikacją i namierzaniem obiektów, rozróżnianiem „swój / obcy”, etc. Uczestnicy zajmowali się też zagadnieniami związanymi z bezpieczeństwem ruchu, szczególnie morskiego i lotniczego… 

Czas zakasać rękawy
Morze gospodarki.
Pomiędzy 30 września a 2 października w Hamburgu po raz drugi odbyła się cykl konferencji Maritime Security & Defence. Wykłady koncentrowały się na ochronie dróg wodnych prowadzących w regiony kryzysowe oraz szlaków morskich o dużym znaczeniu strategicznym, a także na samych operacjach sił morskich, ich logistyce i strategii oraz nowych technologiach morskich. Na zdjęciu: RAM Diel, rakieta morze-powietrze, dzięki której okręty bronią się przed wrogimi samolotami i helikopterami.

Zarządzanie bezpieczeństwem statku
Morze gospodarki.
Wydział Techniki Morskiej Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego w Szczecinie wydał ważną książkę autorstwa Henryka Ramędy pt. „Zarządzanie bezpieczeństwem statku”. Autor rozwinął, uaktualnił i pogłębił swój dorobek zawarty w poprzedniej publikacji „System zarządzania bezpieczeństwem”, WSM Szczecin 1998. Wykorzystał swoje doświadczenie w zarządzaniu bezpieczeństwem statków u armatorów, a także w nadzorze bezpieczeństwa statków i żeglugi w urzędach morskich. Uwzględnił też aktualny stan prawny.

Rodzaje sankcji na przykładzie orzeczeń izb morskich (4)
Morze prawa.
Dzisiaj druga część orzeczenia Izby Morskiej dotyczącego zderzenie kutra rybackiego KOŁ-36 z łodzią rybacką KOŁ-112 na Morzu Bałtyckim, w której przedstawię sankcje oraz wnioski odnoszące się do okoliczności i przyczyny wypadku. Pokazują one, jak istotna dla kapitanów i załogi jest szczegółowa znajomość „Międzynarodowego prawa drogi morskiej” (MPDM) oraz przestrzeganie jego prawideł.


A w dodatku „The Maritime Worker”:

Wiadomości marynarskie

Rynek pracy 2009 – zmierzch hossy?

Kryzys nam nie straszny

Standardy kompetencji morskich

Praktyka DP na specjalistycznych statkach sejsmicznych cz. 2

Ubezpieczenia armatorskie - Casco, cz. 6

Kiedy atakują piraci?

  Wydawnictwo        Magazyn        Archiwum        Prenumerata        Reklama        Strefa bonus         Kontakt
Copyright "Okrętownictwo i Żegluga" Sp. z o.o. 2007. All rights Reserved.